3 lip 2011

Carpathia Festival 2011 - kilka słów o występach finalistów

Wybrałem się wczoraj na nasz rodzimy Carpathia Festival 2011,
niby to z ciekawości a po trosze z braku lepszych zajęć.
Przyznaję że nigdy nie należałem do grona entuzjastów tegoż festiwalu i jeśli już kiedykolwiek znajdowałem się w jego pobliżu
to zupełnie przypadkowo.

Tym razem było inaczej i (prawie) wszystkich finalistów wysłuchałem do końca. Kilka występów było naprawdę na niezłym poziomie.

W chwili gdy piszę te słowa, wyniki są już niektórym pewnie znane, bo zostały ogłoszone zapewne (wedle rozpiski festiwalowej) niedzielnym przedpołudniem.

Ja tak czy inaczej chciałbym się podzielić z Wami tymi występami finalistów, które uważam za najbardziej udane.

Szczególnie polecam Wam wystep Natalii Lubrano
z zespołem Nat Queen Cool.


Widać że wokalistka świetnie operuje głosem, ma pewny, silny (donośny) głos, sam zaś utwór przy walorach wokalistki nabiera dynamizmu. Jedynie do czego mógłbym się przyczepić, to ruch sceniczny frontamki. Tutaj należałoby jeszcze popracować.
Generalnie to mój faworyt do pierwszego miejsca wśród głosów od jurorów.


Co do wyboru publiczności to strzelam że pierwsze miejsce zdobędzie Green Silence z Ukrainy, za przebojowość utworu dzięki łatwo wpadajacej w ucho melodii.

Zapraszam do oglądania (i posłuchania),
reszta występów będzie się sukcesywnie ukazywała pod tym linkiem.











3 komentarze:

  1. Nagrałeś może piosenkę Nosowskiej "Boję się o nas" z Juwenaliowego koncertu? :)

    Odwalasz kawał świetnej roboty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szukam pewnego zespolu z Ropczyc...w tekscie jednej z piosenek mial,, rynek rynek byl sercem,,czy jtos moglby mi przeslac jakas wiadomosc na gmaila o tym zespole...pamietam ze wystepowal w ropczyckim barze

    OdpowiedzUsuń
  3. Rynek rynek byl sercem.

    Sxukam tego zespolu co mial takie slowa w piosence

    OdpowiedzUsuń

To nie jest blog dla panienek z salonów, aczkolwiek kultura obowiązuje tutaj każdego, dlatego też, chamskie wiadomości będą z pełną determinacją usuwane. Dziękuję, skończyłem.