21 mar 2010

Lao Che, Klub Pod Palmą, Rzeszów 20.03.2010

Wybrałem się wczoraj na wyczekiwany przeze mnie koncert Lao Che Pod Palmą. Byłem ciekawy przy okazji jak będzie wyglądać frekwencja, zważywszy że w tym samym czasie grała Coma w klubie Live.
Jak się okazało, wszystkim wyszło to na dobre. Ludzi przyszło sporo ale nie do przesady, poprzez co nikt chyba nie czuł się jak w puszce
z sardynkami. Przyszli (pisząc banalnie) ci, którzy stawiali sobie wyżej Lao nad Comę,
ot co.



I jak zaraz będziecie mieli przyjemność się przekonać, Spięty z ekipą jest niezmiennie w wysokiej formie. To  trzeci ich koncert, który "zaliczyłem" a już nie mogę się doczekać czwartego.
Cud miód na uszy.

Utwory z koncertu będą się sukcesywnie pojawiać
poniżej, na przestrzeni następnych kilku dni,
zapraszam do obejrzenia relacji:












1 mar 2010

Tłusty, koncertowy marzec - część I

Nadszedł kolejny miesiąc w tym roku a razem z nim prawdziwy wysyp ciekawych koncertów w Rzeszowie.


PUSTKI

Już 4 marca za zupełną darmochę, w klubie LIVE w ramach imprezy "Politechnika – OFF ART NIGHT" będzie można zobaczyć a przede wszystkim usłyszeć zespół Pustki.

Zespół pewnie co poniektórym znany choć mimo wszystko wg mnie zbyt mało doceniany, ale jeśli ktoś jeszcze nie zapoznał się z ich twórczością to będzie miał w najbliższy czwartek okazje to nadrobić. Poniżej teledysk do utworu Kalambury, promującego ich ostatni album o takiej samej nazwie:



PRZĄŚNICZKI

Tego samego dnia, o godzinie 20.00, w pubie Anomalia (też za darmo), wystąpi mało znany zespół Prząśniczki. Miałem przyjemność być na ich koncercie w ubiegłym roku, w śp. klubie 1/4 Mili, i musze przyznać, że mnie ujęli swoim bezkompromisowym muzycznym stylem.

Recenzję z ich ostatniego pobytu w naszym mieście można przeczytać tutaj dzięki niezawodnemu avatarovi który  mnie na ten koncert namówił (pozdrowienia).



Na tyle byłem zachwycony tym ostatnim ich występem, iż zamierzam się spóźnić tego wieczoru do LIVE'u na koncert Pustek. Trochę żałuję, że nie zobaczę z tego powodu rzeszowskiego Animusa, który ma rozgrzewać publiczność przed gwiazdą wieczoru, ale pewnie jeszcze nie raz będzie okazja zobaczyć chłopaków w akcji.

A propos Prząśniczek, to ktoś ciekawie napisał, że zespół koncertując,"Wszędzie pozostawia niepewność u nieświadomych odbiorców, produkje surrealistyczne wizje, po których słuchacze wracając do domów odczuwają niepokojące mrowienie w nadgarstkach oraz szuka prawdziwych fanów grubymi nićmi szytej muzyki Prząśniczek."
;-)
Nic dodać, nic ująć. Polecam z całego serca ten koncert. A później oczywiście Pustki.


JESUS CHRYSLER SUICIDE

Dzień później 5 marca (piątek), w klubie Pod Palmą zagrają już weterani rzeszowskiej sceny muzycznej a zarazem wizytówka naszego miasta jeśli chodzi o mocniejsze uderzenie - Jesus Chrysler Suicide.

Warto się tam pojawić bo bilety nie są drogie, rzekłbym wręcz że są nieproporcjonalnie tanie (20 zł) do tego co będziemy mogli usłyszeć,
a z tego co mi wiadomo, koncert będzie obfitował w kilka niespodzianek.


 Z dobrze poinformowanych źródeł mogę przybliżyć wam kilka szczegółów a propos koncertu, które nie znajdziecie nigdzie indziej ;-).

Zespół pojawi się po ponad półrocznej nieobecnosci w Rzeszowie, i zaprezentuje kilka nowych utworów. Będzie  można m.in. usłyszec cover, który zespół stworzył specjalnie pod kątem tego koncertu. Na scenie pojawi się też specjalny gość, którego zespół jeszcze (nomen omen ;-) ) nie gościł. Pojawi się też utwór zagrany przez JCS na instrumentach akustycznych. Czyli same atrakcje,  wstyd sie nie pojawić :-)



Poniżej możecie zobaczyć jak zespół sobie radził na ostatnim koncercie w Rzeszowie w ramach RzeszOFF Art Festival. Gorąco polecam i zapraszam na koncert który już tuż tuż, bo za 4 dni.




HEY

Jeśli ktoś nie będzie miał dość (ja na pewno nie ;-) ), to w 3 dzień a konkretnie w sobote, 6 marca, w klubie LIVE pojawi sie długo przeze mnie oczekiwany, biletowany koncert HEY.



Nie przez przypadek napisałem "biletowany". Ostatni ich koncert w Rzeszowie, a do tego ostatni plenerowy tamtego roku, wypadł całkiem nieźle ale dało się odczuć że część gawiedzi jest tam zgromadzona bardziej lub mniej przypadkowo.Ostatnia ich płyta (Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy! - jakże inna od pierwszej a zarazem najbardziej dojrzała ze wszystkich),  wręcz wymaga aby koncert na którym popłyną utwory z tejże płyty, odbył sie przy świadomych i zaangażowanych słuchaczach/fanach. Czekam z niecierpliwością na ten koncert. Mam nadzieję że Wy również.

Mi już ślinka leci:



C.D.N.