30 sty 2010

Maria Peszek Live

Na tym koncercie nie miało mnie być, i przyznaje że gdyby tak się stało, duuużo bym stracił. Bardzo dużo.

Zawsze do Peszek miałem ogromną rezerwe, wręcz nie przepadalem za nią i jej muzyką. Ostatnimi czasy postanowiłem
to zmienić i przesłuchałem ostatnią płytę "Maria awaria".
Diametralnie zmieniłem zdanie.
Koncert po prostu mnie zmiażdżył. Ostatnio byłem na koncercie Dąbrowskiej i jak można sobie wyobrazić Maria to absolutne przeciwieństwo Ani.
Kobieta wulkan na scenie. Pewna siebie.Jakby sie na tej scenie urodziła.
Zapraszam na filmy.

20 sty 2010

Ploteczki koncertowe

Wygląda na to, że po dłuższej nieobecności w Rzeszowie, zawita do nas niebawem Kazik Na Żywo.

Gwoli przypomnienia dodam że grupa reaktywowała się w poprzednim roku a dokładnie rzecz biorąc to decyzja zapadła już w 2008r. ale same koncerty rozpoczęły w lutym 2009.

Tak czy inaczej plotki głoszą, iż koncert miałby się odbyć 20 lutego w Live, co niejako już potwierdza support w postaci Le Moor na swojej stronie. Lecz jeśli by patrzeć na aktualny  harmonogram koncertowy klubu Live to tego dnia śpiewa tam Irena Santor ;-)


Co z tego wyjdzie ? Pożyjemy zobaczymy. Sprawa nie jest przesądzona bo według planów koncertowych z oficjalnej strony KNŻ, pomiedzy 19-tym a 21-ym jest luka, a dodatkowo 21-ego KNŻ gra w Krakowie.
Akurat mieli by blisko po koncercie w Rzeszowie do Kraka ;-)

Podejrzewam że na decyzję o przyjeździe do Rzeszowa miał dość istotny wpływ koncert Kultu, który odbył się w grudniu zeszłego roku właśnie w Live. Frekwencja i dobre przyjęcie (jak zwykle zresztą) pomogły zapewne temu, iż Kazik z zespołem w końcu pojawi się i u nas.

18 sty 2010

Ania Dąbrowska, Rzeszów, Live Club - 15.01.2010

W ostatni piątkowy wieczór wybrałem się na koncert Ani Dąbrowskiej. Przyznaję że szeroko pojęty pop, to nie jest mój konik muzyczny, ale z racji pewnych sentymentów bardzo lubię śpiewanie tej pani.

Poza tym chciałem w końcu zobaczyć jak wygląda „nadzieja koncertowa” w postaci nowego klubu. Mam na myśli oczywiście działający od półtora miesiąca Live Club. I tutaj pierwsze zaskoczenie. Cena biletów do niskich nie należała (45-55zł), a po wejściu zastałem tłum (przez duże t) fanów a raczej w przeważającej większości fanek ;-) .
Kryzys chyba rzeczywiście mamy już za sobą.

Sam klub może nie zrobił na mnie jakiegoś oszałamiającego wrażenia, ale obraz ilości osób które są w stanie się pomieścić w klubie zdecydowanie się zmienia na korzyść, po ogarnięciu tematu od środka. W porównaniu z Palmą, można spokojnie stwierdzić, że Live ma ponad dwukrotnie większą pojemność.

Jeśli chodzi o sam koncert, to udał się rewelacyjnie. Nawet sama Ania była chyba dość mocno zaskoczona faktem że frekwencja była naprawdę spora.
W ogóle się nie spodziewałam, że będziecie tak dobrze reagować” – powiedziała w trakcie bisów.



Najbardziej przypadł mi do gustu utwór Bang Bang -  cover, który w oryginale śpiewa Nancy Sinatra. Większości pewnie znany jest przede wszystkim ze ścieżki dźwiękowej do Kill Bill’a. Piosenka ta zagości na nowej płycie Ani („Ania Movie”), która będzie się składać z coverów które zostały wykorzystane do filmów z ostatnich klkudziesięciu lat.



Fenomenalna aranżacja. Powoli zaczynam ją bardziej lubić niż oryginał.



Cały zapis z  koncertu (13 utworów) w postaci playlisty do oglądnięcia poniżej:



16 sty 2010

Zaczynamy!

Witam wszystkich, tym oto skromnym wpisem chciałbym zainaugurować mojego bloga, ktory w przewazającej większosci będzie zapisem video - z historii koncertowej naszego miasta.

Zapraszam serdecznie.